Tęczowy most
Tęczowy Most to miejsce niezwykłe.
To właśnie tam, za tym mostem spotykają się nasi podopieczni, gdy nadchodzi ich czas.
To właśnie tam zanikają wszelkie różnice w przynależności rasowej, w wieku, wyglądzie.
Za Tęczowym Mostem – zatrzymuje się czas, a nasze zwierzęta, wolne od strachu, bólu, głodu i bezdomności – czekają na nas.
Symboliczny Tęczowy Most – miejsce gdzie trafiają te zwierzęta, które miały szczęście, które zdążyły nacieszyć się bezpieczeństwem, własnym domem, ludzkim uczuciem. Tam też trafiają i te inne, którym tego szczęścia zabrakło. Te które odeszły w samotności, na ulicy, w schroniskowej klatce, przestraszone i bezradne w tym właśnie momencie.
Te wszystkie, którym nie zdążyliśmy pomóc.
Ta część naszej strony poświęcona jest tym wszystkim zwierzakom, naszym podopiecznym, których już nie ma.
Zawsze będziemy o was pamiętać!
artwork edited by A.M. Galica (Drzuma from DeviantART) arts used (c) DeviantART: nathie, Liek, wazabees, tygerwolfe, yesimevil, tramwaj, kayne-stock, phantastes, Risachantag, externalmind, Reaubain, UltimoStep, nan021000, saiaii, Osokin, termapix, Paiden
[..]
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza.
B. Borzymowska
[..]
W kocim raju nie ma martwych myszy,
Zimnych piwnic i okrutnych dzieci,
Płaczu kociąt, których nikt nie słyszy,
Resztek jadła wrzuconych do śmieci.
W kocim raju nie mieszka się w brudzie,
Nikt nie bije i zły pies nie warczy,
W kocim raju są po prostu dobrzy ludzie
I to kotom za niebo wystarczy.
Franciszek Klimek
("Ja w sprawie kota")
kotka Salcia (1 rok)
Salcia to młodziutka, łagodna, nakolankowa koteczka. Odniosła obrażenia i była połamana po potrąceniu przez tramwaj. Zgodnie z zaleceniem weterynarza kicia przetrzymywana jest w klatce wystawowej , by ograniczyć nadmierne poruszanie się do czasu całkowitego zrośnięcia się kości. Salcia jest bardzo drobną, malutką koteczką, bardzo rozmruczaną i kochaną. To... więcej »
kotka Kociaki cztery (2 mies.)
Niestety wszystkie cztery koteczki odeszły za tęczowy most.... Zachorowały na ciężką chorobę wirusową i mimo ogromnych starań wszystkich zaangażowanych w sprawę osób koteczków nie udało się uratować... więcej »
suczka Brzezina (1 rok)
Znaleziona na poboczu, cięzko okaleczona, piekna, młoda sunia trafiła do kliniki, gdzie lekarze podjeli walke o jej życie. Przegralismy - w dniu 13.05.2010 Brzezine odprowadziliśmy za TM - odeszła w ramionach osoby, której obecność czuła od momentu zabrania z drogi, w objęciach kogos, kto nie przeszedł obojętnie wobec okrutnie cierpiącej suni. Szkoda - nie tak miało... więcej »
pies Red (7 lat)
Red odszedł za TM 15.04.2010. Niestety - samotny, w schroniskowej klatce. Będziemy o nim pamiętali! Red ma 7 lat. Wydawało się, że ma szczęście. Trafił do adopcji, gdzie otrzymał na własność piekny, duzy zadaszony kojec i ciepła budę. Całe wieczory i noce mógł biegać po sporym terenie. Miał opiekuna, pełna miskę, był zadowolony. Do czasu. Po roku -... więcej »
pies Mars (6 lat)
Mars,. wyżłowaty czekoladowy psiak, adoptowany 4 lata temu, zginął w nocy 5.04.2010r. tragicznie. Będziemy o tobie pamiętać piesku! więcej »
suczka Pola-Baba (7 lat)
Kolejna psina, która odeszła w samotności. Nie zdążyliśmy jej pomóc. Ile jeszcze będzie takich biedaków? Pola - będziemy pamietać. Byłas taka smutna. Pola – Baba to niemłoda już sunia, średniej wielkości, z siwizną na przemiłym pysku. Bo Pola – Baba jest miła. Niezwykle spokojna, łagodna, bardzo, bardzo kochana. Jakby całą sobą prosiła o dom, o... więcej »
kocurek Maksiu (5 lat)
Maksiu odszedł 11.01.2010. Miał wielkie szczęście , bo kochająca go opiekunka była z nim do końca. Maksiu znalazł kochający dom. Po jakimś czasie zamieszkał z nim fundacyjny kolega Mrożek:))) więcej »
kocurek Rambuś (3 lata)
Kocurek Rambuś - kocurek był bardzo chory i nie udało się go uratować. więcej »
pies Szarik (14 lat)
Szarik! Był jednym z pierwszych Fundacyjnych psiaków, które znalazły domek. Tak pisze dzisiaj o nim nasza wolontariuszka Paulina, u której przezył ostatnie swoje lata. "Dzisiaj odszedł Szarik. Nasz kochany staruszek... musieliśmy podjąć decyzję i pomóc mu odejść, jego życie stało się pozbawione psiej radości i powoli zmieniało się w cierpienie.... więcej »
kocurek Fuks (11 mies.)
Fuks odszedł po tygodniu od znalezienia na ulicy. W domu tymczasowym. Nie doczekał się własnego domu - taki kochany, delikatny kocurek. Bardzo nam żal. Historia Fuksa, niespełna rocznego Kocurka jest taka typowa. Domowy kotek wyrósł i pewnie zaczął przeszkadzać. Może zabrakło ochoty, żeby się nim zająć. Więc co najprościej zrobić. Wyrzucić na ulicę. Tak... więcej »










