e-mail: fdz.animalia@wp.pl 

kocurek Leon

kocurek Leon kocurek Leon kocurek Leon kocurek Leon kocurek Leon kocurek Leon

Charakter

Wczoraj 18 marca o godz.5:50 pożegnaliśmy Leona.

Odszedł w miejscu, gdzie rok temu zaczął swoje "nowe" życie - w domu tymczasowym u Kasi.

Odszedł spokojny, trzymany za łapkę i głaskany...

Widać tylko tyle miał czasu.

Leon nie miał łatwego życia.

Odłapany z Biedruska gdzie stracił łapę, operowany - potrzebował czasu,żeby zaufać ludziom. Kiedy zaufał i zaczeliśmy myśleć o szukaniu mu domu - przyszła straszna diagnoza - nowotwór.

Nie był długo z nami,ale na zawsze zostanie w sercach osób, które go poznały.

Brykaj za tęczowym mostem Leonku [']

==============================================================

Edit 22/12/2017

Oto Leon, duży, młody kocur, z usuniętą przednią łapkę.

Pomimo niepełnosprawności kocur radzi sobie świetnie, skacze po szafkach i parapetach jak w pełni zdrowe koty.

Leon jest kotem trudnym, potrzebował bardzo dużo czasu, żeby przyzwyczaić się do domu i obecności człowieka. Po trzech miesiącach pozwolił się pierwszy raz pogłaskać i nie udrapnął ani nie ugryzł wyciąganej do niego ręki.

Kocurek jest bardzo dominujący, ściśle wyznacza swoją przestrzeń, jest dość konfliktowy i zaczepny w kontaktach z innymi zwierzętami.

Leon często inicjuje małe kocie bójki.

W relacji z ludźmi Leon potrafi być przemiłym kotkiem i przychodzi spać na poduszkę.

Największą radością dla kocurka byłby własny dom, bez innych zwierzaków, za to z cierpliwym i dobrym człowiekiem na wyłączność.

Dwa ostatnie zdjęcia pokazują jak Leo wyglada obecnie :)

----------------------------------------------------------------------------

Kolejna "kocia kaleka" czyli Leon bez łapy...bardzo prosimy o pomoc!

Każda złotówka się liczy!

Kocur Leon jest z Biedruska. Biegał na trzech łapkach. A jedną przednią miał podwiniętą i krwawiącą.

I tak około trzech miesięcy. Wielu ludzi go widziało i było im żal i nic więcej. Nikt nie zadzwonił do Urzędu Gminy ani do żadnej Fundacji. Kot musiał bardzo cierpieć. Połamana łapa i sączące się rany po pogryzieniu. Raczej psa może lisa.

Nie wiem jak taki inwalida przetrwał mrozy.

Okoliczny myśliwy chciał go zastrzelić bo uważał , że to najlepsze rozwiązanie :(( . Może najwygodniejsze ?

W końcu dowiedział się o nim pewien Pan z wielkim sercem.

Zawiadomił wolontariuszkę z Biedruska i spytał czy może mu jakoś pomóc. Przyzwyczajał go do siebie przez trzy tygodnie i w końcu udało się :)).

Kocur wszedł do transportera.

Czyli jak się chce to można zadziałać.

Takim łańcuszkiem ludzi o wielkim sercu trafił w końcu do mnie.

Okazało się ,że łapka nadaje się tylko do amputacji. Leoś jest już po operacji , zniósł wszystko dzielnie. Jest bardzo przerażony , potrzebuje czasu żeby przekonać się , że człowiek nic mu nie zrobi.

Obecnie jest w domu tymczasowym. U wspaniałych ludzi , spokojnych i bardzo cierpliwych. Leon musi mieć podawane zastrzyki na co nie za bardzo się zgadza. Ale mimo ,że ma kołnierz i tylko trzy łapy świetnie sobie radzi .

Bez problemu i bardzo szybko opróżnia pełną miskę jedzenia , skacze po szafkach i sprawdza co też ludzie mają w domu ;).

W końcu od paru miesięcy nie cierpi z bólu.

Jak zwykle potrzebne są pieniądze na pokrycie kosztów operacji,a w późniejszym czasie przyjaciel na całe życie czyli własny kochający człowiek.

Pomóżmy Leonowi!

Leon z góry dziękuje Wam za wsparcie mrucząco na trzech łapkach! <3 <3 <3

Prosimy o dodanie w tytule przelewu „LEON"

Konto bankowe:

Fundacja dla Zwierząt Animalia

PKO BP

53 1440 1286 0000 0000 0453 3704

Konto do wpłat zagranicznych:

Fundacja dla Zwierząt Animalia

SWIFT: BPKOPLPW

IBAN: PL53144012860000000004533704

Możesz też przelać pieniądze na nasze konto PayPal

e-mail: fdz.animalia@wp.pl

Leon odszedł za Tęczowy Most...