e-mail: fdz.animalia@wp.pl 

kotka Frania

kotka Frania

Charakter

Nigdy nie zrozumiemy takich ludzi :(

Kotka przychodziła do nich 6 lat była dokarmiana, miła, ufająca, miała bezpieczne miejsce, gdy zaczęła wyglądać coraz gorzej, chorować to po prostu przeganiali, przestali karmić...

Umierającą pod krzakiem znalazła dobra kobieta, zabrała do weterynarza, od razu było wiadomo że stan ciężki, problemy z oddychaniem, skrajnie wycieńczona.

Natuchmiastowa decyzja o przewiezieniu Frani (nie była już bezimienna) do kliniki w Poznaniu. Rtg i podejrzenie ciała obcego lub guza w przełyku, mieliśmy nadzieję że to ciało obce... W trakcie pilnej operacji okazało się że to guz, a drugi duży jest w płucach i stąd duszność. Mogliśmy tylko skrócić jej cierpienia...

Żegnaj Franiu już teraz bez strachu, cierpienia i bólu. Bardzo nam przykro, że kolejny raz zawiódł człowiek...

Frania odeszła za Tęczowy Most...