e-mail: fdz.animalia@wp.pl 

kotka Kostka

kotka Kostka

Charakter

Pomoc dla Kostki przyszła za późno nie dała rady :(

Kolejne kocie nieszczęście, odratowane w ostatniej chwili. Dostaliśmy maila o rannym wychodzonym kocie... Pojechałam tam i się okazało, że kot leży pod drzewem a na nim pełno much, myślałam, że nie żyje. Gdy podeszłam podniosła główkę , nawet nie miała już siły otworzyć oczu... Bez problemu dała się wsadzić do transportera, strasznie wychodzona z jakimś paskudnym dużym strupem na szyi (nie widać go na zdjęciu), po drodze zrobiła paskudną biegunkę, trawą i jakimiś innymi resztkami. Jest teraz pod opieką weterynarzy i mamy nadzieje na poprawę. Nie wiadomo skąd się wzięła, czy ktoś ją wyrzucił czy taka słaba przyszła z innego miejsca do stada dokarmianych kotów, nie miał siły jeść, zadbać o siebie. Na razie jeszcze nie wiemy czy to kotka domowa, czy dzikusek, ale tak słaby, że pozwala robić ze sobą niemal wszytko... Tylko dzięki reakcji pani Darii kicia dostała szansę na życie, czy jej się uda jeszcze nie wiadomo...

Kostka odeszła za Tęczowy Most...