e-mail: fdz.animalia@wp.pl 

pies Orson

pies Orson

Charakter

Orson został znaleziony przy drodze. Zagłodzonego, prawie na pograniczu śmierci – omijano szerokim łukiem – po co komu taki pies? Ani rasowy, ani piękny i do tego chudy. Wiele osób widywało go przez co najmniej kilka dni, ale nikt nie pochylił się nad jego losem. Na szczęście nie wszyscy byli obojętni – znalazła się pani Agnieszka, która gdy tylko zobaczyła ten żywy szkielet, postanowiła zabrać psiaka i poprosiła nas o pomoc.

W ten sposób Orson znalazł się w klinice w Poznaniu. Jest szkieletem obciągniętym skórą – niewielki, bardzo smutny bezdomny piesek. W jelitach i żołądku mnóstwo żwiru, kamieni, piachu – czyżby tym musiał się odżywiać aby nie odejść głodową śmiercią. Czy to jeszcze ofiara wakacyjnych wyjazdów?

11.12.2013 - wyniki wykazały że Orson ma zaawansowanego chłoniaka jelit. Jego stan gwałtownie się pogorszył. W ramionach tych którzy go pokochali w klinice odszedł za TM.

Zupełny obraz nędzy i rozpaczy. A to nie staruszek – ma około 4-5 lat.

Na razie wykonujemy pierwsze podstawowe badania, bowiem pies wykazuje bolesność w okolicy nerek – może to skutek uderzenia, kopniaka, a może wynik jego stanu ogólnego i tego w jakich warunkach żył przez ostatni czas. Tego jeszcze nie wiemy. Wiemy tylko, że nie mogliśmy, mimo olbrzymich trudności, zostawić go bez pomocy. Nie przeżyłby nawet w schronisku.

W związku z tym prosimy Państwa o pomoc, o wsparcie nas – bo niestety już nie dajemy rady. Orson na razie przebywa w klinice, musimy doprowadzić go do formy. Prosimy o najdrobniejszą choćby wpłatę – „dla Orsona” – każdy grosik się liczy. Nie bądźmy obojętni tak jak osoby, które przez kilka dni mijały go na swojej drodze i nie wyciągnęły ręki by mu pomóc.

Szukamy także domu, który przygarnie choćby tymczasowo pieska po zakończeniu pobytu w klinice.

Podarujmy Orsonowi nowe, lepsze życie – to dla niego teraz najważniejsze.

21.11.2013

Niestety wieści o Orsonie są bardzo złe. Jego stan się pogorszył, obecnie można okreslic jako krytyczny. Orson schudł, waży obecnie tylko 7,4kg! Przez kilka dni był w domu tymczasowym, ale mimo troskliwej opieki i ciepła które dali mu opiekunowie zapadła decyzja że wraca do kliniki, by był przez cały czas pod okiem lekarzy. Ma problemy z jedzeniem, wyniki krwi, USG, badanie trzustki nie dają negatywnych wyników, a mimo wszystko stan jego się pogarsza. Zaplanowana była biopsja jelita, ale obecny jego stan nie pozwala na przeprowadzenie zabiegu. Prosimy trzymajcie za Orsona kciuki, gdy w końcu został zauważony los przestał mu sprzyjać. My cały czas wierzymy, że uda się go uratować. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć fundację na jego leczenie prosimy o wpłaty na konto podane poniżej. Rozumiemy, że zbliżają się święta, cieżki finansowo okres dla większości z nas, dlatego ucieszymy się z najmniejszej kwoty. Ci którzy nie mogą wspomóc Orsona finansowo niech mocniej zacisną kciuki i przekaża mu cała swoją pozytywną energię.

Orson odszedł za Tęczowy Most...