e-mail: fdz.animalia@wp.pl 

kotka Tara i Diuna

kotka Tara i Diuna

Charakter

W ramach sterylek kotek wolnożyjących dostałam do przechowania po sterylizacji dwie "dzikie" kotki. W miejscu, w którym je złapano podobno się ktoś nimi opiekuje, ale dziewczyny wyglądały przeokropnie: chude, wszystkie kosteczki na wierzchu, fatalne futerka - obraz nędzy i rozpaczy. Jeśli chodzi o ich "dzikość", to wiele naszych "domowych" kotów powinno się od nich uczyć. Są przewspaniałe - nie boją się ludzi, są strasznie ufne, rozmruczane, można z nimi wszystko zrobić (podawanie tabletek, czyszczenie pazurków itp.). Jak tylko do nich wchodzę od razu zaczynają mruczeć i biegną, żeby je pogłaskać, wystawiają już o wiele grubsze brzuszki do głaskania i są tak kochane, że nie mam serca aby wypuścić je w miejsce skąd przyszły takie biedne, bo za chwilę będą wyglądały tak samo jak wcześniej. Bardzo zależy mi na domku dla nich - w domu sprawdzają się w 100% - nie robią żadnych szkód, korzystają pięknie z kuwety - aniołki są naprawdę. No ale chociaż taki wychodzący dom byłby dla nich lepszy, niż to co miały wcześniej. Strasznie się między sobą lubią - często leżą wtulone w siebie, liżą się po główkach i cudownie je razem oglądać.

Tara i Diuna znalazła już szczęśliwy dom.