e-mail: fdz.animalia@wp.pl 

kocurek Maxi

kocurek Maxi kocurek Maxi

Charakter

Historia Maxiego jest taka jakich wiele.

Najpierw kochany i rozpieszczany,jego ludzie dbali o niego.To były czasy!

A później zmiana i kotek wylądował na dworze...

Nadal kochał wszystkich ludzi, przychodził przytulał się, dawał się głaskać, kładł na pleckach żeby pomiziać go po brzuszku, pokazywał dzikuska, że człowiek nie jest taki zły.

Przeżył tak ok. 2 lata. Jaiś czas temu okazało się, że kotek ma bezwładny ogonek.

Panie karmicielki myślały, że jest złamany. Okazało się jednak że jest to złamanie kregosłupa i stąd niedowład ogonka, ktoś go albo kopnął, albo uderzył jakimś prętem.

Zawiódł kotka instynkt... podszedł nie do tego do kogo powinien, spotkała go niezawiniona kara.

Za co? za to, że nadal kochał ludzi...

W domu tymczasowym okazało się, ze problemem jest nie tylko ogonek - kocurek nie jadł, nie pił, nie załatwiał się...

Pomimo leków i kroplówek jego stan pogarszał się. Trzeba było założyć mu cewnik, zrobić lewatywę w znieczuleniu ogólnym, aby zaoszczędzić mu kolejnego bólu i uratować przed zatruciem toksynami.

Teraz kocurek doszedł już prawie do formy, jest bardzo grzeczny, przytulaśny i mruczący.

Odwdzięcza się całym sobą za szansę na życie.

Czy znajdzie się ktoś kto na resztę jego jeszcze długiego życia podaruje mu dom, kolana doleżenia i ręce do głaskania?

Maxi bardzo prosi....o taki prawdxiwy dom!

Maxi jest kastrowany, odrobaczony i ma około 3 lata.

Maxi znalazł już szczęśliwy dom.