Bożenka

Nasza mała Bożenka, piękna szylkretka, która w swoim króciutkim życiu przeszła już bardzo wiele.
Trafiła do nas, ponieważ osoba, która ją złapała myślała, że jest w ciąży, miała taki wielki brzuszek.
Okazało się, że to nie ciąża a fibroadenoma, czyli gruczolakowłókniaki na listwie mlecznej.
Przy okazji bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wsparli zbiórkę koteczki.
Dzięki Waszej pomocy mogliśmy o nią zawalczyć i odmienić jej życie. <3
Podczas leczenia farmakologicznego wyszła na jaw kolejna przypadłość Bożenki – przepuklina, lekarze i z tym sobie poradzili.
Jednak nadal niepokoił nas sposób chodzenia tego małego kociaka.
Na zdjęciach rtg widać, że maluszka miała złamaną miednice, która niedobrze się zrosła i dlatego nadal kuleje…
Jednak jest jeszcze młodym kotkiem i ma duże szanse na poradzenie sobie z trudnościami w chodzeniu.
Nie wykluczone, że będzie kuleć, jednak radzi sobie ze skakaniem i chodzeniem oraz bieganiem za zabawkami.
Po wszystkich tych zabiegach mogliśmy oddać Bożenkę do domu tymczasowego jednak nie była tam długo.
Nie dogadała się z kotem rezydentem i wróciła do fundacji. Obecnie przebywa w kociarni.
Poszukujemy dla niej domu, domu tymczasowego, a najlepiej stałego…
Bożenka jest przeurocza, ma piękne, wielkie, sowie oczka, którymi wpatruje się ufnie w człowieka.
Jak to młody kociak uwielbia się bawić, ma bardzo dużo energii, która chętnie spożytkuje biegając za zabawkami. A gdy się zmęczy dopomina się o głaskanie, uroczo zaczepiając główką ręce.
Może znajdzie się ktoś, kto chciałby przygarnąć Bożenkę?
Jest zaszczepiona, zaczipowana i wysterylizowana.

———————————————————

Bardzo prosimy o wsparcie zbiórki tej uroczej panny!

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/kotka-bozenka-2022

Oto mała Bożenka, która trafiła do nas jakiś czas temu prosto z Rogoźna.
Na miejscu biegała z drugim kotem, wszyscy myśleli, że to dwa chłopaki, więc wołali na nią Bożydar.
U weterynarza potwierdziło się, że to dziewczynka (w końcu szylkretka), więc została oficjalnie już Bożenką.

Została zgłoszona, a potem zabrana z ulicy, bo młoda znaczy się Bożenka – miała dziwnie nabrzmiały brzuch i wszyscy myśleli, że to jakiś krwiak, który powstał w wyniku uderzenia/wypadku.

Kitka była widziana w okolicy, zniknęła na jakiś czas i wróciła z jeszcze większym brzuchem bliżej tylnych łapek.
Okazało się, że to nie jest krwiak a włókniaki.
Skąd się wzięły? Nie wiadomo. Ale brzuch już zaczynał utrudniać chodzenie kotce.
Dlatego nie można było czekać i Bożenka musiała jak najszybciej otrzymać pomoc.

Jeśli chodzi o leczenie włókniaków, to ich się nie wycina tylko rozpuszcza chemicznie wstrzykując lek. Dostała już zastrzyki  i trochę jej się ten brzuch zmniejszył.
Zastrzyki wykonuje się do momentu zniknięcia włókniaków, będzie na pewno jeszcze miała powtarzane USG oraz badania na zakończenie leczenia.

Bardzo Was prosimy o pomoc dla Bożenki!
To jeszcze dzieciak i ma całe życie przed sobą!
Oczywiście po zakończeniu leczenia Bożenka będzie szukać kochającej rodziny!

Koty do adopcji

W bukowskim schronisku
Freja
8 miesięcy
Więcej
Budrys
3 lata
Więcej
Zosia
3 lata
Więcej
Pusia
5 lat
Więcej