Norka

Historia, którą opowiem wydarzyła się naprawdę. Nie jest tylko ckliwym tekstem.
Norka ma około 7 lat. Mała, sarenkowata sunia żyła szczęśliwie u boku swojej opiekunki, starszej Pani. Żyła – kochana, zadbana, zdrowa – do czasu, gdy spotkał ją koszmar.
Pani zachorowała, udała się do szpitala, a Rodzina postanowiła oddać Norkę do hotelu dla psów. Na czas nieobecności opiekunki.
Przez 3 dni mała sunia, cicha i spokojna leżała na kanapie, zwinięta w kłębuszek, pełna smutku i żalu – czekając aby znów wrócić w troskliwe ramiona.
I przyszedł dzień czwarty – w którymś jego momencie sunia przestała tak leżeć. Jakby wstąpił w nią jakiś inny pies. Biegała w kółko po pokoju, dyszała ciężko, wywołując niepokój właścicielki hotelu, gdyż było to do psiny takie niepodobne.
Norka na moment nie usiadła – tylko ten bieg z obłędem w oczach – cóż…właśnie umierała jej ukochana opiekunka.
Gdy przyszła wiadomość wszystko było jasne. Norka straciła swój dom. Zapadł wyrok – schronisko. Nikt nie zamierzał przygarnąć osieroconej małej suczki.
Na szczęście dla niej – została w hoteliku. Nikt nie miał sumienia oddawać tej kruszynki na zatracenie.
Jednak musi poszukać swego domu na resztę życia. Kogoś kto pozwoli jej zapomnieć o tragedii która ja spotkała.
Sunia jest wysterylizowana, ma książeczkę zdrowia, jest zaszczepiona. To zdrowa maleńka psinka.
Proszę – pozwólmy jej jeszcze raz zaznać tego co straciła. Zanim straci nadzieje, która może jeszcze ma.
Norka jest łagodna, czysta i grzeczna.
Czeka w hoteliku dla psów pod Poznaniem.

Psy do adopcji

Guciu
13 lat
Więcej
W bukowskim schronisku
Żeton
4 lata
Więcej
Sonia
8 lat
Więcej
Bora
11 lat
Więcej