Pomóżcie nam utrzymać fundację!
To dla nas bardzo trudny moment…
Od 2006 roku Fundacja dla zwierząt Animalia ratuje tych, którzy sami nie potrafią poprosić o pomoc.
- 4139 zwierząt dostało drugą szansę to 4139 historii, które mogły skończyć się inaczej.
Przez 20 lat robiliśmy wszystko, by ratować chore, potrącone, porzucone i skrzywdzone zwierzęta. To był sens naszej codzienności. Dziś… sami prosimy o pomoc.
Przez 57 minut straciliśmy możliwość otrzymywania 1,5% podatku — nasze główne źródło utrzymania. 57 minut… które mogą odebrać pomoc setkom zwierząt.
Dziś pod naszą opieką jest:
- 112 kotów i 17 psów
- kilkanaście kotów wolno żyjących, które codziennie karmimy i leczymy
- 20 kotów w kociarni – chorych, po wypadkach, w trakcie leczenia
To nie są tylko liczby, to są konkretne życia. Zwierzęta, które bez nas nie mają nikogo.
Nie mamy już środków, by pomagać tak jak dotychczas. A one patrzą na nas… i czekają. Nie rozumieją, dlaczego nagle może zabraknąć leczenia. Dlaczego miska może być pusta. Dlaczego nikt nie przyjdzie na czas.
Pomagamy każdego dnia. Bez przerwy. Bez „dni wolnych”. Ale dziś nasze możliwości kończą się tam, gdzie zaczynają się rachunki.
Miesięczne koszty to:
- około 30 000 zł na leczenie
- około 10 000 zł na karmę i żwirek
- 1 700 zł utrzymanie kociarni
- 1 300 zł hotelik dla psów
- 850 zł księgowość
To ponad 40 000 zł miesięcznie.
Dziś stoimy na granicy. Między dalszym ratowaniem… a koniecznością powiedzenia „nie mamy już środków”.
A my nie chcemy odmawiać pomocy. Nie po 20 latach. Nie tym, którzy właśnie jej najbardziej potrzebują.
Dlatego prosimy — pomóżcie nam przetrwać ten rok.
Każda złotówka to realna szansa na życie. Każde udostępnienie to szansa, że ktoś jeszcze nas zobaczy i pomoże. Nie pozwólcie, żeby 57 minut przekreśliło 20 lat ratowania istnień.
Nie pozwólcie, żebyśmy musieli przestać pomagać…
Link do zbiórki: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/na-ratunek-fundacji-2026
Dziękujemy, że jesteście z nami! ![]()
Bo tylko razem możemy dalej ratować.
