Cookie

COOKIE SZUKA WIRTUALNEGO OPIEKUNA!!!!!!!!!!!!
NIESTETY MIMO WIELKICH NADZIEI NA POPRAWĘ – STAN ZDROWIA COOKIE JEST NADAL KIEPSKI.
COOKIE DOSTAJE LEKI I MUSI BYC POD STAŁYM NADZOREM LEKARZA.
SZUKAMY WIRTUALNEGO OPIEKUNA – PONIEWAŻ KOSZTY LECZENIA KOTECZKI SĄ WYSOKIE.
JEŚLI STAN KOTECZKI POPRAWI SIĘ BĘDZIEMY SZUKALI DLA NIEJ DOMU.
PONIŻEJ HISTORIA KOTECZKI…

W pewnym domu mieszkała rodzina, która bardzo kochała koty. Ile futrzaków tam mieszkało – nie wie tego nikt. Może kilka, może kilkanaście. Żyli sobie szczęśliwie wszyscy razem i było im razem dobrze i bezpiecznie.

No ale niestety nic nie trwa wiecznie – najpierw zmarł mąż, a po jakimś czasie żona. Byli spokojni, bo w domu został syn, który miał się kotami zajmować….

Odebrałam telefon – ktoś wyrzuca koty na pobliskie podwórka. Pojechaliśmy – otworzył 30-latek pijany w trupa. Ciemno, brudno, śmierdzi. Koty – obraz nędzy i rozpaczy. Zamiast futra, skorupa filcu, przeraźliwie chude. U weterynarza koty zostały przebadane i ogolone (inaczej skołtunionej sierści nie dało się usunąć).

Zabrane kotki to dwa około 8-letnie biszkoptowe persy, koteczka Cookie i jej brat Carmelek. Carmelek szybko znalazł domek, Cookie wciąż czeka. Jest śliczną kociczką o wyjątkowym charakterze. To przemiła, łagodna i spokojna kotka, czyściutka, pięknie korzysta z kuwety. Zgadza się z innymi zwierzętami, zarówno kotami jak i psami.

Zapewne dawno już zostałaby zaadoptowana, gdyby nie to, że jest schorowana. Cierpi na niewydolność oddechową objawiającą się dusznościami. Reaguje na leczenie sterydami, ale krótkotrwale, więc stale musi przyjmować leki – sterydy i środki rozszerzające oskrzela. Możliwe jest podawanie tych leków doustnie w domu, ich koszt nie jest wysoki – około 30 zł miesięcznie. Konieczne są jednak także regularne kontrole jej stanu u weterynarza. Cookie czuje się raz dobrze, raz gorzej, generalnie jednak cieszy się życiem, ma apetyt, kocha jeść. Jest przymilnym kotem.

Ponieważ nikt jej nie chciał, nie było też żadnego wolnego domu tymczasowego, obecnie Cookie mieszka w przychodni weterynaryjnej. Cookie znosi swoją sytuację pogodnie, przyzwyczaiła się już do nieustannej obecności innych zwierzaków (pacjentów przychodni) i do tego, że musi być zamknięta w jednym pokoju, a ludzie (czyli personel kliniki) nie mają dla niej niestety zbyt wiele czasu.

Koty do adopcji

W bukowskim schronisku
Marcelinka
2 miesiące
Więcej
Larka
2 lata
Więcej
Bono
5 lat
Więcej
Pini
1 rok 3 miesiące
Więcej