Gringo

Gringo odszedł za Tęczowy Most – zginał w wypadku w nowym – kolejnym juz – domu.

Gringo niestety wraca z adopcji z powodow rodzinnych. Tak o nim pisze opiekunka.

Zalety:
Niezwykle oddany i kochający pies (i przy tych słowach zaczynam czuć się jak podła suka… ;(
Bardzo towarzyski, im więcej znanych mu osób razem tym lepiej. Ma silny instynkt stadny – niepokoi sie kiedy jeden z członków stada je opuszcza.
Nie jest szczekliwy, poszczekuje z radości na czyjś widok – w formie powitania, poszczekuje zachęcając do zabawy i kiedy ktoś puka do drzwi. To ostatnie raczej w formie poinfirmowania domowników a nie jako próba odstraszenia gościa.
Nie zajmuje dużo miejsca w mieszkaniu – bardzo szybko akceptuje swoje posłanie i rozumie komende 'na mejsce"
Bardzo towarzyski do innych psów, uwielbia sie bawić, choć często ta zabawa polega na wskakiwaniu nadrugiego psa albo przegalopowaniu po nim. Lubi duże psy, na mniejsze od siebie raczej nie zwraca uwagi.
Na wolności zwraca uwagę na koty ale słucha się kiedy go odwołuję żeby nie gonił.
Usiłował sie zaprzyjaźnić z kotką ale ona nie chciała. On chciał.
Nie zwraca uwagi na niemowlę i dzieci. A kiedy zwraca to jest przyjazny. I to wylewnie okazuje. Nawet zaobserwowałam, że pare razy przyleciał nam "powiedzieć", że dziecko kwęka zanim sami usłyszeliśmy.
Nauczony biegać przy rowerze.
Absolutnie idealny podróżnik. Ubóstwia samochód. Znosi bez skargi nawet podróż w mniej komfortowych warunkach
Oswojony z lasem. Zna konie. Nie boi się motocykli 😉
Rzadko kiedy nie wraca po pierwszym zawołaniu, na spacerach trzyma sie w zasięgu wzroku i czesto kontroluje gdzie jest wyprowadzający.

Wyzwania:

Po trzech latach obserwacji wnioskuję, że on sie nie nadaje do bloku. Mieszkając w bloku pochłania domownikom mnóstwo czasu, uwagi i kreuje dużo niepotrzebnego zamieszania.
Powinien mieszkać na posesji ogrodzonej z ogroden i kojcem. Z rodziną o regularnym trybie zycia.
Bez względu na to czy będzie trzymany w domu czy nie kojec przyda sie do zostawiania go samego na czas nieobecności domowników.
Ze względu na to co powiedział szkoleniowiec myślę, że nie ma sensu go ponownie szkolić. Wystarczy jaj nowy opiekun będzie konsekwentny w postępowaniu i wykarze sie cierpliwością w okresie przystosowywania się Gringo do nowych warunków życia.
Gringo potrafi chodzić na smyczy, siadać leżeć, wie gdzie jego miejsce i generalnie jest "ogarnięty". Ale bardzo lubi nie wykonywać poleceń więc trzeba mu często przypominać, że komendę musi wykonać i konsekwentnie tego wymagać. Wtedy będzie ok.
W momentach podniecenia (nowi znajomi, wyjazd, wyjście na spacer, powrót członka rodziny do domu, itd.) Gringo tak bardzo okazuje zadowolenie, radość, tęsknotę i inne silne uczucia, że przestaje reagować na komendy. To jest ten rodzaj nadpobudliwości, o którym pisałam. Na początku może być trudny do ogarniecia ale potrzeba trochę cierpliwości i konsekwencji żeby Gringo zrozumiał co mu wolno a co jest niedopuszczalne.

Psy do adopcji

W bukowskim schronisku
Bajka
3 lata
Więcej
Sonia
8 lat
Więcej
Riko
6 lat
Więcej
Teodor
2 lata
Więcej