Kajko

Kajko dostał wspaniałe imię, chociaż to, bowiem całe jego życie to pasmo smutku, a jego końcowe lata – bezdomność i schroniskowy kojec. A to uroczy, łagodny psi staruszek – kiedyś był ślicznym psem. Zostały jeszcze ślady urody. Kiedyś, bowiem Kajko jest niewidomy. Nie zobaczy już nieba, nie zobaczy ulubionych zabawek i ludzkiej dłoni, która pogłaszcze psi łeb. Dlatego nagły ruch ręka powoduje, że Kajko się boi. Kuli w sobie, jakby chciał się zrobić mniejszy. A jest niewielki. Jednak ludzi, który poznał, o których wie, że przynoszą ciepło, dotyk, spacer i jedzenie – wita nieśmiało merdając ogonkiem. Widać, że bardzo by chciał, ale nie wie, czy może.
Ktoś pozbył się starszego, nie widzącego pieska, wyrzucając go na ulicę, pełną hałasów, zapachów i niebezpieczeństw. I tak trafił do schroniskowego kojca. Jest bezpieczny, nakarmiony, opiekują się nim wolontariusze, ale to nie jest dom. Własny, z własnymi ludźmi i pewnością, że już będzie dobrze. Nie wiem, czy Kajko znajdzie taki Dom. Jest łagodny, niewielki, spokojny. Potrzebuje tylko odrobiny miejsca w domu i w sercu, cierpliwości i czułości a odpłaci tym co ma najcenniejszego – psią wiernością. Czy jest taki DOM?

Psy do adopcji

Misiu
10 lat
Więcej
Saba
7 lat
Więcej
Sonia
8 lat
Więcej
W bukowskim schronisku
Zuza
10 lat
Więcej