



Edward jest już troszkę z nami.
Na początku wydawało się, że Edward to nieśmiały kot, jednak jest po prostu indywidualistą. Edek jest niezależny, raz na jakiś czas położy się z człowiekiem ale raczej woli mieć kanapę dla siebie :). Na typowe tak zwane głaski nie przychodzi, jednak lubi położyć się obok człowieka czy przytulić do uda ;). Jest ogromnym żarłokiem, trzeba pilnować by nie wyjadał innym kotom. Edzio musiał mieć usunięte zęby, jednak to w niczym nie przeszkadza. Ma aktualne szczepienia. Czeka na swój domek :).
>>> ZBIÓRKA >>>> https://www.ratujemyzwierzaki.pl/kot-z-trawnika
Poznajcie Edwarda.
Edward to kocur który został fatalnie potraktowany przez weterynarza. Naprawdę trudno w to uwierzyć, ale tak właśnie było. Weterynarz na trawniku podał mu narkozę, potem „zbadał” i ….. zostawił.
Poinformował ludzi u których miało to miejsce, że kot się obudzi i sobie pójdzie.
Na szczęście poinformowali naszą wolontariuszkę (po paru godzinach), że kot nadal leży i się nie rusza.
Po dotarciu na miejsce okazało się, że kot był wyziębiony i jeszcze brakowało godziny lub dwu i Edward po prostu by nie przeżył.
Po wizycie w gabinecie wetrynaryjnym okazało się, że kocurek ma zaropiałą ranę po ugryzieniu.
Rana nadawała się do czyszczenia i do szycia.
Kot bardzo cierpiał z bólu. Praktycznie nawet nie miał chęci się ruszać .
Jakby tego było mało, to jeszcze okazało się, że kocurek ma zwichnięte kolano w tylnej łapie.
To bardzo stara kontuzja. I przez to czasem łapka dziwnie się wykręca Edwardowi w trakcie chodzenia lub trochę dziwnie siedzi. Miał zapalenie oskrzeli i zapalenie jamy ustnej.
I takiemu kotu nie udzielono pomocy w gabinecie tylko na trawniku ‼️
Oczywiście sprawa została zgłoszona odpowiednim organom w gminie.
Ogłoszenie ma na celu znalezienie domu dla zwierzątka. Zastrzegamy sobie prawo wyboru odpowiednich opiekunów. Zwierzątko zostanie przekazane nowym opiekunom po podpisaniu umowy adopcyjnej.