Lia

Mam na imię Lia. Jestem młoda. Z półtora roku mam, może dwa maksymalnie. Uroda jak widać jest obecna. 🙂 Dobry charakter też, wręcz w nadmiarze. 🙂
Ludzie mi się podobają i ich naprawdę lubię. Nie tylko dlatego, że karmią. Lubię z nimi być, lubię głaskanie. Spanie i leżenie gdzieś blisko nich też jest super, włączam wtedy mruczenie żeby było im przyjemnie. Zabawy też są fajne. Wędki, zabawki z tym tam zielem – kocią miętką, po którym się robi tak miło. Zasłony też są ciekawe, ale ta zabawa jakoś dwunożnym się nie podoba za bardzo. Dziwni są czasem.
Inne koty…. na początku to nie byłam zachwycona jakoś specjalnie, ale już jest git. Choć czasem myślę, że chciałabym być jedynaczką. 🙂
Szukam kochającej rodziny, która doceni mój wyjątkowy urok i wdzięk i całą mnie ! ❤
Nie pamiętam jak to było przed, bo znaleźli mnie nad jeziorem przy takich domkach małych, gdzieś w środku niczego, samiutką zupełnie. Byłam chora, bardzo głodna i wystraszona i garnęłam się do ludzi. Na szczęście zabrali mnie stamtąd, ale nikt nie wie jak tam się znalazłam. Ja to chyba już nawet nie chce o tym myśleć.
Chcę bardzo mieć kogoś, kto już będzie mnie kochał zawsze…i nie porzuci mnie gdy mu się znudzę. Jakby co piszcie – ja czekam! ❤
————————————————
Lia to kolejna ze zgłoszonych do nas kotek. Coraz więcej takich biedaków do nas ostatnio trafia. 🙁
Pojawiła się w okolicach domków letniskowych nad jeziorem, gdzie o tej porze właściwie nikogo tam nie ma. Daleko od wszystkiego. Państwo przyjechali „do siebie” po dłuższej przerwie, a tu przed ich oczami stanęła Lija- bo tak ją nazwali.
Wychudzona, garnąca się do człowieka, jakby zdezorientowana i zagubiona. Kotka wyglądała bardzo marnie – dodatkowo wyciek z oczu, którego efektem były sklejone powieki nie wpływał dobrze na ogólny obraz tego kociego nieszczęścia.
Tak mocno kotka miała sklejone oczka. 🙁
Lia jest po wizycie u weterynarza i wstępnej diagnostyce, jest młodą kotką, aktualnie przechodzi infekcję.
Sprawdzamy zgrubienie na brzuszku, ale jeszcze nie wiemy co to jest. Być może to przepuklina – czekamy jeszcze na wyniki badań.
Kotka jest przekochana, łagodna, kochająca człowieka całym sobą.
I chyba miała dużo szczęścia, że pojawiła się w tym miejscu o tej porze i że dobrzy ludzie przejęli się jej losem.
Testy FIV/FeLV ujemne.
Lija oczywiście będzie szukać domu i można się w niej zakochiwać już teraz ❤ Wiemy, że może to zdjęcie nie zachęca, ale takie to koteły do nas ciągle trafiają – a po odpowiednim leczeniu i zapewnieniu opieki z brzydkich kaczątek zamieniają się w piękne łabądki. 😉

Ogłoszenie ma na celu znalezienie domu dla zwierzątka. Zastrzegamy sobie prawo wyboru odpowiednich opiekunów. Zwierzątko zostanie przekazane nowym opiekunom po podpisaniu umowy adopcyjnej.

Koty do adopcji

Belladonna
4 lata
Więcej
Zoksa
1 rok
Więcej
Wacuś
2 lata
Więcej
Luka
10 miesięcy
Więcej