Malinka

Mam na imię Malinka. Jestem młodą ok. 1-roczną kotką, bardzo łagodną, przytulanką. Wskazuje to na fakt, że kiedyś musiałam mieć dom. Nie wiem w jaki sposób i skąd znalazłam się na ulicy.
Tam potrącił mnie samochód.
Doznałam wieloodłamowego złamania kości udowej.
Na szczęście miednica i kręgosłup są całe. Ponieważ nie mogłam się przemieszczać, nie miałam możliwości znalezienia jakiegokolwiek nawet przypadkowego pożywienia.
W stanie skrajnego wycieńczenia zostałam znaleziona 11.11 (w Święto Niepodległości) w pobliżu budynków Uniwersytetu na Przyrodniczego przy ul. Wołyńskiej.
Od tego dnia jestem w rodzinie zastępczej na rekonwalescencji.
Na operację gwoździowania nogi było za późno. Złamanie nie było „świeże” Być może chodziłam z tym kilka tygodni. Aktualnie mam założony gips, który trochę pomoże mi usprawnić nogę.
Jest jednak pewne, że zawsze będę trochę utykać, a nóżka będzie mi uciekała w bok.
Nigdy nie będę mogła wrócić na ulicę. Szukam dobrego, „ciepłego” domu w którym będę mogła żyć ze swoim drobnym kalectwem.
Aktualnie jestem pulchną, wypasioną kotką, mam świetny apetyt. Jestem odpchlona i trzykrotnie odrobaczona.
Uwielbiam zabawę (na razie robię to w klatce wystawowej). Korzystam z kuwety i nie sprawiam większych kłopotów.

Koty do adopcji

Black
2 lata
Więcej
W bukowskim schronisku
Amorek (Rudy)
4 miesiące
Więcej
Dorian
4 miesiące
Więcej
Clyde
3 lata
Więcej