Pasjusz

Hej, jestem Pasjusz, mam około 4 miesiące. Dotychczas mieszkałem w magazynie, tam mnie ludzie dokarmiali, ale coś słyszałem, że zbliżają się święta – nie wiem co to takiego , ale coś mówili, że nikogo nie będzie i nikt nie da mi nic do jedzenia przez kilka dni.
Więc te święta to chyba nic fajnego, bo w zimnym magazynie bez jedzenia i ludzi to jest strasznie. Na szczęście zostałem zabrany do domu teraz już wiem co to dom i święta , jest tam dobrze ciepło i pełna miska i dużo głaskanek i już nie chciałbym wrócić do zimnego magazynu.
Od pierwszego momentu w domu poczułem się jak u siebie, od razu wiedziałem gdzie jest kuchnia i gdzie można znaleźć miseczkę z jedzeniem , a że bardzo lubię jeść to często tam zaglądam. Pojechałem też do weta osłuchał mnie i powiedział że jest ok.
Zajrzał w uszy i powiedział ,że brudne no i się oburzyłem, przecież ja je myłem, a na szczęcie nic prócz brudu w nich nie było. Temperatury nie dałem sobie zmierzyć, co to, to nie , nikt nie będzie mi w pupę zaglądał, dostałem coś na robaki, ale ja przecież nie miałem żadnych robali, też coś- robale – wymyślili. Na zakończenie dostałem książeczkę zdrowia i teraz czekam na swój kochający dom, okazuje się, że w tym domu co jestem to tylko na chwilkę, aż nie będę miał swojego domu.
To teraz coś o mnie, lubię spać na podusi , na tapczanie , drapię pięknie drapak, zabawki to też są super. Lubię gonitwy z Bonifacym , bo reszta kotów nie chce się ze mną bawić.
Jest też wielki pies, ale się go wcale nie boję, bo odważny ze mnie chłopak.
Opanowałem też kuwetę już wiem gdzie trzeba iść z potrzebą, żeby nie zrobić bałaganu.

To już chyba wszystko jak chcesz się ze mną spotkać to pisz na safiori1@gmail.com to do zobaczenia , ja czekam- Pasjusz.

Koty do adopcji

Lutka
5 lat
Więcej
Michonne
4 lata
Więcej
Pola
5 miesięcy
Więcej
Danek
4 lata
Więcej