Tina

Czy ktoś zechce takiego kota jak Tina?

Jej adopcję potraktowalibyśmy chyba w kategoriach cudu… ale podobno czasem takowe się zdarzają, więc próbujemy…

Tina, mlodziuteńka koteczka, przyjechała do nas na sterylizację, ale z góry zakładaliśmy, że u nas zostanie, bo po prostu nie miała dokąd wrócić. Miejsce jej bytowania stało się placem budowy, zniknęły zaciszne zaułki, w których kot mógł się schować.

Tinka miała pół roku, więc nie przewidywaliśmy większych problemów z oswojeniem jej. Rzeczywistość niestety okazała się mało różowa. Po kilku miesiącach u nas Tina nadal nie pozwala ludziom do siebie podejść – no chyba że ma się w ręku smaczka – o pogłaskaniu nie ma mowy. Żadnych postępów w tej kwestii nie ma, mimo wysiłków kilku dość doświadczonych osób. Kotka jest niedotykalska i tyle, i pewnie już tak zostanie.

Jeśli nie znajdzie się ktoś, kto będzie w stanie zaakceptować TAKIEGO kota, kota, którego nie da się pogłaskać ani dotknąć, który po prostu żyje sobie własnym życiem, chyba kiedy zrobi się cieplej, trzeba będzie Tinie znaleźć jakieś nowe miejsce i po prostu ją wypuścić. Decyzja ta nie będzie prosta, bo Tina przyzwyczaiła się już do dobrego – do tego, że jest ciepło, bezpiecznie, nie trzeba walczyć o pożywienie i przetrwanie… Do tego lubi się bawić, lubi zabawki, biega ładnie za wędką. Z innymi kotami żyje dobrze, choć ma charakterek i nie da sobie w kaszę dmuchać.

Tina pewnie już się nie oswoi. Taki kot.

Czy znajdzie się ktoś, kto weźmie taką Tinę do domu i pozwoli jej po prostu żyć przy człowieku, nie mając oczekiwań, jakie zwykle mamy w stosunku do domowych mruczków?

Ogłoszenie ma na celu znalezienie domu dla zwierzątka. Zastrzegamy sobie prawo wyboru odpowiednich opiekunów. Zwierzątko zostanie przekazane nowym opiekunom po podpisaniu umowy adopcyjnej.

Koty do adopcji

Flora
3 lata
Więcej
Szafirek
7 miesięcy
Więcej
Oreo
7 miesięcy
Więcej
Mentos
2 lata
Więcej