Koteczka dołączyła do stada kotów wolnożyjących, dokarmianych w Szewcach. Pani karmicielka przez ponad miesiąc próbowała ją złapać w klatkę łapkę. W końcu się udało. Dzięki temu Zdzisia nie urodziła kolejnych niechcianych i nikomu niepotrzebnych kociąt.
Jej wiek oceniono na około 5 lat. Zdzisia ma pół ogonka.Nie wiemy co się wydarzyło, pewnie jakiś nieszczęśliwy wypadek.
Początki w schronisku nie były dla niej łatwe, ale koteczka powoli przekonywała się o tym, że człowiek jest jej życzliwy. Lubi kontakt z ludźmi, domaga się wypuszczania z klatki, uwielbia być głaskana.
Zdzisia w schronisku ma też kontakt z psami przyzwyczajonymi do kotów. Także początkowa niechęć i brak zaufania do nich zamienia się w ciekawość i coraz spokojniej znosi ich obecność w pobliżu. Koteczka już wie, że nie musi uciekać i atakować, żeby wyznaczać granice.
Niesamowite jest to, jaką metamorfozę przechodzi i jak szybko się uczy, że życie wśród ludzi i psów jest przyjemne i nie musi już być czujna.
Marzymy o domu dla Zdzisi. Niewychodzącym. Takim, który już nigdy nie narazi jej na niebezpieczeństwo.
Kotka jest wysterylizowana, zaszczepiona i zaczipowana. Gotowa do przeprowadzki na „salony”.
Oczekujemy od przyszłych opiekunów osiatkowania balkonu (jeśli jest) i zabezpieczenia okien. Bezpieczeństwo naszych
Ogłoszenie ma na celu znalezienie domu dla zwierzątka. Zastrzegamy sobie prawo wyboru odpowiednich opiekunów. Zwierzątko zostanie przekazane nowym opiekunom po podpisaniu umowy adopcyjnej.
