Ryszard

„Nie wiem co napisać… cisną mi się tylko niecenzuralne słowa na usta. Koty z miejsca, do którego większość podąża raz w tygodniu z ufnością. Scena jak z horroru… Wspaniałe humory na leżaczku w słoneczku, a obok kocięta umierają w krzakach, słychać je z ulicy… Na uprzejme pytanie – „Dlaczego? Przecież gmina zapłaci za sterylizację.”- odpowiedziano, że to grzech! Ale grzechem znieczulica i zero pomocy to już nie jest. Wiecie co? To już wolę jak gonią mnie na wsiach i mówią, że sama sobie mam wyciąć pi… Straszny żal. Kociąt jest sześć, oblepione jajami much, w stanie tragicznym. I jak tu nie stracić wiary, w ludzi również?”

Po raz kolejny jesteśmy wstrząśnięci jak wielka panuje znieczulica „co jest z nami ludźmi nie tak?”, bo coś jest, skoro większość osób nie widzi problemu, gdy pod ich nosem umierają w cierpieniach inne czujące istoty. Ich płacz było słychać z daleka… i nikt absolutnie nikt nie reagował!

A skąd się wzięły te kociaki w tym miejscu? Kotka urodziła je w piwnicy u księdza. Tak dobrze czytacie… I co zrobił ten Pan? Wywalił kotki na dwór w krzaki „Bo syf będą robić…” i najwyraźniej ich krzyki nie przeszkadzały mu absolutnie w niczym i nie burzyły spokoju jego duszy, bo 10 m od rozgrywającego się dramatu i umierających kociąt, które skazał na śmierć… Siedział sobie i czytał gazetę.

Brak nam słów, żeby to skomentować. Mamy tylko nadzieję, że karma wróci do tego Pana i go porządnie kopnie w dupsko. Nie będziemy pisać, co sądzimy o takim człowieku, bo nie wypada aż tak przeklinać… Kociaki zostały zabrane i są już w domu tymczasowym. Będziemy o nie walczyć, ale potrzebujemy Waszej pomocy i naprawdę trzymajcie mocno za nie kciuki. Dziękujemy!

Ogłoszenie ma na celu znalezienie domu dla zwierzątka. Zastrzegamy sobie prawo wyboru odpowiednich opiekunów. Zwierzątko zostanie przekazane nowym opiekunom po podpisaniu umowy adopcyjnej.

Koty do adopcji

Lilka
3 miesiące
Więcej
Marcel
2 lata
Więcej
Natka
11 miesięcy
Więcej
Missy
5 miesięcy
Więcej